Niebezpieczne rewiry

To, że policjantem trzeba być zawsze, nie raz 24 godziny na dobę, pokazał starszy sierżant Leszek Gizak z wydziału Ruchu Drogowego mińskiej komendy. Widząc niebezpieczne manewry kierowcy daewoo lanosa, podjął interwencję i zapobiegł wypadkowi drogowemu.

Pijacka wycieczka

Starszy sierżant Leszek Gizak wracał swoim prywatnym motocyklem do domu. Był już po służbie. W pewnej chwili w Mieni zobaczył Daewoo Lanosa, któremu spod maski unosiły się kłęby pary. Kierowca miał problemy z zapanowaniem nad samochodem i jechał slalomem całą szerokością jezdni.
Leszek Gizak kilkakrotnie próbował wyprzedzić daewoo, żeby zablokować mu drogę. W Wiciejowie lanos zjechał nagle na przeciwny pas ruchu, zbliżając się do jadącej z naprzeciwka ciężarówki z naczepą. Policjant widząc, że za chwilę może dojść do wypadku, podjechał do daewoo sygnałami próbował uchronić kierowcę przed zderzeniem. Kiedy metry dzieliły już samochody od zderzenia, lanos odbił na swój pas ruchu. Wtedy Leszek Gizak przyspieszył, zajechał drogę daewoo, zmuszając tym kierowcę do zatrzymania samochodu. Policjant podbiegł do kierowcy, zabrał mu kluczyki i poprosił o wsparcie kolegów z drogówki.
Piratem drogowym okazał się mieszkaniec gminy Cegłów, 39-letni Sylwester S. Po zbadaniu alkomatem, okazało się, że ma on prawie 3 promile alkoholu w organizmie. W najbliższym czasie odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz inne wykroczenia drogowe, które popełnił podczas pijackiej przejażdżki.

Numer: 2012 21 Autor: