Powiat Makuszyńskiego

Takim zainteresowaniem Kornel Makuszyński nie cieszył się już od wielu lat. Na rok przed perłową edycją konkursu recytatorskiego, któremu patronuje, na scenie MDK pojawiło się aż 71 recytatorów z miasta i powiatu. To nic, że tylko nieliczni zdecydowali się na utwory jego autorstwa, hołdem dla patrona okazał się bowiem wysoki poziom wykonań, który już wkrótce może przynieść naszym uczestnikom zwycięstwo w finale

Wytrychy Matołka

Pierwsi na pałacowej scenie pojawili się mińszczanie, którzy 8 maja walczyli o miejsca w etapie powiatowym. Piętnastu uczestników z mińskich podstawówek próbowało oczarować jury kulturą słowa, własną interpretacją wiersza lub prozy i ogólnym wyrazem artystycznym. Udało się to tylko 5 oratorom, choć miejsc było więcej. Na podium stanęli uczniowie Dąbrówki i Piątki.
I tak 3 dni później w etapie powiatowym Mińsk reprezentowali: złoci Mikołaj Jarzyna i Marta Obłoza, srebrne Michalina Ciechańska i Maria Piątkowska oraz brązowa Natalia Gruba. O finał walczyli z ponad 50 uczestników z Cegłowa, Cisia, Dębego Małego i Wielkiego, Górek, Grzebowilka, Halinowa, Jakubowa, Janowa, Jeruzala, Lipin, Mistowa, Mrozów, Piaseczna, Rudy, Siennicy, Stanisławowa, Starogrodu, Stojadeł, Sulejówka, Wiciejowa, Wielgolasu, Wiśniewa i Żakowa. Takiej frekwencji podstawówek z powiatu Kornel Makuszyński nie widział już dawno.
Jury, widząc to zatrzęsienie lokalnych oratorów, postanowiło skrócić występy do jednego, wybranego utworu. A żeby zaoszczędzić im nerwów w oczekiwaniu na werdykt, wyniki ogłaszało już po przesłuchaniu pierwszej grupy wiekowej.
Najpierw oczom i uszom radnej Wandy Rombel, instruktorki MBP Karoliny Marcinkowskiej i organizatorki Małgorzaty Sulewskiej próbowali przypodobać się najmłodsi, czyli klasy I-III. Maluchy z wdziękiem recytowały ulubione wiersze i fragmenty prozy, wybierając najczęściej Brzechwę, A. Frączek, M. Kownacką i Tuwima. Recytatorską poprzeczkę już na samym początku wysoko ustawili miejscy zwycięzcy przygotowani przez Urszulę Rutkowską, czyli Michalina Ciechańska i jej „Miss stonoga” oraz Mikołaj Jarzyna z wierszem „Dwa jeże”. Dorównał im jedynie Adrian Broda z Siennicy (podopieczny Magdaleny Biernat), który na specjalną prośbę jury wyrecytował oba przygotowane utwory – „Chorego kotka” i fragment „Dynastii Miziołków”. I tak, zdobywając srebro, rozdzielił on na podium pierwszego Mikołaja i trzecią Michalinę.
Wśród starszych uczestników sytuacja wyglądała podobnie. Recytująca jako piąta Marta Obłoza (podopieczna Beaty Araźnej) – iście aktorskim wykonaniem dialogu sąsiadek z „Rozmowy w Wiśle” – zapewniła sobie miejsce w finale. Było więc wiadomo, że nagrody zostały już tylko dwie. Walczyli o nie wielbiciele Chotomskiej, Gałczyńskiego, Kerna, Makuszyńskiego i Szymborskiej. Ostatecznie do Marty dołączyła Marlena Sobkowicz z Jeruzala, która pod okiem Elżbiety Żyły przygotowała fragment „Ani z Zielonego Wzgórza” i Mickiewiczowską „Rękawiczkę”. Jej występ jury oceniło na srebro, a zaraz za nią uplasowało Karola Śluzka z Wielgolasu, który również prezentował dwa utwory – fragment „Reksio i Pucek” oraz „Wycieczkę”.
– Jesteście dopiero na początku, jeszcze tyle przed wami – wróżyła Wanda Rombel, ciesząc się, że w dobie komputerów dzieci wciąż wybierają książki. Radziła również uczestnikom, by przygotowywali nowe utwory, a dobierali je zgodnie ze swoim wiekiem i upodobaniami. Odpowiednio dobrany repertuar i talent to bowiem klucze do recytatorskiego triumfu, które właśnie w rękach dzierży 6 młodych oratorów z powiatu mińskiego. Użyją ich już 5 czerwca podczas finału w Siedlcach i miejmy nadzieję, że okażą się one wytrychami do bram sukcesu.

Numer: 2012 21 Autor: Justyna Kowalczyk