Gminy budżetowe

Ogólnym zestawieniem budżetów samorządowych na rok 2017 rozpoczynamy cykl artykułów, w których przyjrzymy się szczegółowo planom finansowym poszczególnym gmin i miast powiatu mińskiego. Są to uchwały w swojej pierwotnej formie, które w ciągu roku będą na pewno ulegać mniejszym i większym zmianom, jednak nadal podstawę będą stanowić dokumenty przyjęte na koniec 2016 roku i to na nich się skupimy...

Deficyty rozwoju

Nie każdy ma rozeznanie w tym, które z gmin i miast powiatu mińskiego są najbogatsze, a które najbiedniejsze. O zamożności stanowią głównie dochody, ale tylko część z nich jest pochodzi bezpośrednio lub pośrednio od samych mieszkańców danej jednostki samorządowej. Pozostała część to dofinansowania i subwencje przeznaczone na przykład na oświatę czy pomoc społeczną, z którymi gmina nic innego nie może zrobić. Już zeszłoroczne budżety wzrosły o kilkumilionowe kwoty, które zostały przeznaczone na realizację programu Rodzina 500+. Teraz jest podobnie.

Mińsk jak zawsze może pochwalić się największymi dochodami i wydatkami w powiecie. W tym względzie jest nawet przed samym powiatem, którego budżet jest mniejszy. Ponownie można też dostrzec, że Halinów i Sulejówek, o których mówi się, że mogą znaleźć się w graniach Warszawy, wyraźnie odstają od pozostałych jednostek samorządowych. Wybija się jeszcze mińska gmina, na terenie której położonych jest wiele przedsiębiorstw, których podatki zasilają wiejski obszar otaczający Mińsk. Pozostałe gminy nie dysponują już środkami przekraczającymi 50 mln zł, a wyraźnie najbiedniejszy jest Latowicz.

Perspektywa pozyskania środków unijnych sprawiła, że tylko dwie gminy nie mają deficytu zapisanego w budżecie na 2017 rok. Są to Mrozy i Kałuszyn. Największy liczbowo deficyt ma Sulejówek. Przekracza on 10 mln zł i stanowi prawie 13% dochodów. Jednak w Dobrem ponad 7-milionowa różnica między dochodami a wydatkami stanowi aż 20% gminnych zarobków. Drugi jest Jakubów, którego dług w 2017 roku powiększy się o 3,8 mln zł, co stanowi 16,9% dochodów. Natomiast najmniejszy odsetek ma gmina Siennica. Sprawdzianem możliwości wydatkowych gminy są zawsze inwestycje. Najwięcej na ten cel przeznacza Mińsk (20,6 mln zł), ale procentowo w stosunku do wydatków przoduje gmina Jakubów, w której ponad ćwierć budżetu pójdzie na powiększenie majątku.

Blisko takiego poziomu są jeszcze Dobre i Cegłów, a powyżej 20% zaplanował jeszcze tylko Stanisławów. Najskromniej plany inwestycyjne wyglądają w Latowiczu, gdzie ok. 2,2 mln zł stanowi niecałe 10% wszystkich wydatków. Można jednak dostrzec wzmożenie inwestycyjne. Wszystkie samorządy chcą do końca wykorzystać okazję do uzyskania środków unijnych, którą mają jeszcze do 2020 roku, kiedy zakończy się tak znaczny napływ pieniędzy z UE. Robią to jednak kosztem znacznego zadłużenia, które będzie spłacane w kolejnych latach. Dopiero wtedy przyjdzie czas marazmu.

Numer: 6 (1010) 2017 Autor: Łukasz Kuć

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *